wtorek, 22 maja 2018

S2 - 2. Niepewność

Michał z Krystianem siedzieli w porcie i łowili ryby. Wędkarstwo pozwalało im się zrelaksować i nie myśleć o problemach. Coraz częściej oddawali się tej czynności odkąd ich ojciec robił złośliwe uwagi na temat ich pirackiej przyszłości. Podobało im się łowienie ryb chociaż z powodu bardzo prymitywnego sprzętu efekty tego sportu były przeróżne.
Chłopcy w siedzieli wpatrzeni w spławik i cierpliwe czekali aż łaskawie jakakolwiek ryba zechce się "złowić".
- Jesteś podekscytowany przybyciem gości? - spytał się nagle Krystian.
- Chyba nienormalny jesteś. Czym się ekscytować? - Michał wzruszył ramionami. Nie był tym w ogóle zainteresowany.
- No wiesz, w końcu ktoś inny niż piraci zainteresowali się naszą wyspą.
- Jedyną zaletą będzie większa ilość broni. Nic więcej.
- W sumie racja. - odparł młodszy z braci.
- Klara chyba znowu będzie miała okazję do podrywu.  -  Michał zauważył zdziwiony wzrok brata - Jeśli królowa ma syna to wiesz co się może wydarzyć. Nasza kuzynka czasami nie myśli.
- Myślisz, że szuka księcia?
- A kto ją tam wie? Nie chce być piratem i  może czepiać się wszystkiego.
- Snoby się z takimi nie zadają. Ona jest taka francowata, że spokojnie mogłaby się z piraniami zaprzyjaźnić i wszystkich rozszarpać.
Zapanowała chwila ciszy po której bracia roześmiali się. Jedno można było powiedzieć - Krystian miał bardzo drwiące zdanie na temat Klary.
- No, raczej. - Michał pokiwał twierdząco głową. W tej samej chwili spławik zanurzył się pod wodę - Uwaga, ryby biorą.
Tymczasem Filip nie mógł znaleźć sobie miejsca. Ciągle myślał o rychłym spotkaniu z Lulą. Z tego wszystkiego rozbolała go głowa. W ogóle wolał o tym wszystkim zapomnieć i najlepiej się stąd wynieść na czas tej "wizytacji". Natomiast Eliza miała dość lamentowania Filipa i powiedziała sobie, że doprowadzi go do porządku.
- Filip uspokój się w końcu. Wszyscy o tym zapomnieli, tylko ty musisz ciągle to rozdrapywać. - Eliza podała mu filiżankę z kawą.
- Nie rozumiesz. - odparł Filip biorąc łyk napoju.
- Możliwe. Właściwie to o które spotkanie z Lubą ci chodzi? To kiedy prawie zostałeś księciem* czy kiedy Tytus cię wrobił w kradzież**
- Oba. - powiedział bardzo trzęsącym głosem.
- Zaraz ci chyba przywalę. Zachowujesz się jak szczeniak z pierwszej klasy Akademii, a nie jak pirat z prawie dwudziestoletnim doświadczeniem.
- To przez te nerwy. - Mogę ci obiecać, że z Lubą nie będziesz miał do czynienia.
- Jesteś pewna?
- Już tak pogadam z naszym wodzem, że będziesz miał stuprocentową pewność.
Obyś miała rację - pomyślał Filip powoli popijając kawę.
----------------------------
*- trzynasty odcinek " Potwory i piraci"
**- blog "Piraci- wyprawa po skarby" sezon czwarty