czwartek, 21 czerwca 2018

S2 - 3. Zaskoczenie

Dwa dni później przypłynęła delegacja z wyspy Bula Bula. Najważniejszymi osobistościami były królowa Lula i jej córka - Buba. Całą delegację miał przyjąć Rafał. Eliza tak z nim porozmawiała, że zredukowała do zera możliwość spotkania Filipa z Lulą.
Społeczność wyspy Delfina zgromadziła się w porcie, by obserwować przybycie Bula Bula. Po zacumowaniu z głównego statku wysiadły Lula i Buba. Filip na widok królowej skulił się i schował za Pablem.
- Witamy na wyspie Delfina, wasza wysokość. - Rafał elegancko się ukłonił w pas, a Ewelina dygnęła.
- Muszę przyznać, że tutaj jest bardzo ładnie.
Lula postanowiła porozmawiać z Rafałem i Eweliną, natomiast Bubę nie interesowały "dyplomatyczne pogaduszki". Nie miała ochoty tutaj przybywać i praktycznie przez całą drogę się buntowała. Jednak nikt nie zwracał uwagi na jej zachowanie i stwierdziła, że bunt nie ma sensu. Uznała, że spacer wzdłuż portu dobrze jej zrobi.
Buba przechodziła obok kolejnych statków i była coraz bardziej znudzona. Mogłoby się coś zdarzyć. - pomyślała.
W tym samym momencie na deptaku pod wpływem wiatru przewróciła się beczka. Potoczyła się w stronę Buby. Dziewczyna się przestraszyła. Na szczęście w pobliżu stał Michał i od razu podbiegł do niej. Zatrzymał beczkę i popatrzył się uważnie na księżniczkę.
- Dziękuję. - odpowiedziała.
- Wszystko w porządku? - spytał się Michał.
- Jak najbardziej. Jestem Buba.
- Michał Tryton. Do usług. - ukłonił się w pas.
Stali tak jeszcze przez chwilę. Buba postanowiła wrócić do matki. Lula zauważyła nieobecność córki i zaczęła się niecierpliwić.
- Gdzie byłaś? - spytała się, gdy Buba wróciła.
- Obejrzałam wyspę. Mamo, pamiętasz jak mówiłaś, że powinnam znaleźć sobie męża? Mam właśnie idealnego partnera. To Michał Tryton.
Takiej ciszy nie pamiętali nawet najstarsze wilki morskie. Wszyscy wstrzymali oddech.
- O cholera. - szepnął Rafał do Eweliny.
- Nie ma problemu. - Lula chyba zapomniała o incydencie z Filipem.
- Ale ja … - Michał próbował protestować.
- Księżniczce chyba nie odmówisz? - Buba popatrzyła się na niego zalotnie.
- Ja mam dziewczynę. Zaraz ją zawołam.
Blefował, jak zwykle. Teraz jedyną szansą było przekonanie jakieś dziewczyny do udawania jego partnerki. Pomyślał tylko o jednej osobie. Wypatrywał ją wzrokiem. Dziewczyna stała na samym końcu całego tłumu. Rozmawiała z ze swoją najlepszą przyjaciółką - Klarą.
- Karina, mogę cię prosić o pomoc?
Czerwonowłosa popatrzyła się na chłopaka ze wstrętem. Widocznie Michał przerwał im "ważną" rozmowę.
- Nie. Bo nie. - Karina obejrzała swoje paznokcie.
- Ja cię błagam. - powiedział Michał - Zrobię dla ciebie wszystko.
- Oszustwo jest cechą charakterystyczną dla piratów.
- I kto to mówi? Przecież sama jesteś piratem.
- Nie rozumiesz, że Karina nie chce z tobą rozmawiać? - wtrąciła się Klara - Spadaj stąd. Swoją drogą to ci zazdroszczę. Sama chciałbym mieć taką szansę jak małżeństwo z osobą z wyższych sfer. Akurat tobie to musiało się przydarzyć, tumanie.
- Tu jesteś. - Buba stanęła za Michałem. Chłopak podskoczył jak oparzony - Nie próbuj mi wmawiać, że jesteś w związku. Moja mama jest przeszczęśliwa, że w końcu kogoś znalazłam. Do zobaczenia jutro. - posłała mu całusa. Michał chciał zapaść się pod ziemię, a Filip prawie zasłabł.